Quo Vadis?

W obliczu ostatnich wydarzeń, a raczej fali reakcji, które podmyły nasze poczucie godności i przyzwoitości, dziś musimy zająć stanowisko w kwestii tzw. hejtu (pomimo, że z założenia staramy się generować pozytywną energię i skupiać się na działalności pozytywnej).

Żeby jednak wprowadzić niewtajemniczonych, na początek pomówmy o faktach. Po pierwsze istnieje osoba transseksualna o pseudonimie Rafalala. Po drugie, ta osoba nagrała i udostępniła filmik, na którym w wulgarny sposób domaga się przeprosin od nastolatki, która rzekomo się z niej śmiała. I tu następuje koniec faktów, zaczyna się nakręcać typowo polska hucpa, mamy aferkę na pierwsze strony gazet i jest o czym przy obiedzie z rodziną porozmawiać. A bo to „trans”. A bo to „facet”. A bo ma konto na portalach erotycznych. Bo ucierpiało dziecko. Bo ona tak zawsze. Bo ona nigdy… STOP!

IMG_7280.jpg

żródło: http://dzienniknarodowy.pl/dlaczego-sie-ze-k-a-smialas-agresywny-transseksualista-atakuje-dziecko-centrum-warszawy-wideo/

Napaść na drugą osobę, stosowanie przemocy werbalnej i fizycznej to oznaka niepanowania nas sobą i problemów emocjonalnych. Przekroczone zostały granice nietykalności osobistej i za to osoba, która się tego dopuściła, powinna odpowiedzieć.

A kim jest ta osoba, jej prywatne życie, problemy, radości i smutki – to niczyj biznes, jak to mówią amerykanie. Jednak za daleko już popłynęliśmy aby zawrócić do punktu rozsądku –  ta sytuacja jest tylko pretekstem do wylania frustracji, która tkwi i w społeczności LGBT+, a osoba transseksualna do takiej z pewnością należy, jak i po za nią. (Czy jest działaczką? Czy reprezentuje jakąś społeczność? To już osobny temat, nie nam to oceniać. My osobiście nie posiadamy żadnej karty klubowej w związku z przynależnością do społeczności LGBT+). Przeciwnicy równości dopatrują się w osobie Rafalali wyśnionego „potwora dżender”, zagrożenia zdrowia, życia i rodziny prawdziwych polaków. Z kolei osoby nieheteronormatywne dokonują linczu na tej osobie, bo same w ten sposób mogą przez chwile stanąć po stronie oprawcy a nie wiecznie dyskryminowanej ofiary. W rezultacie, na chwile znikają wszelkie podziały na „my” i „oni”, zamiast znaku pokoju przekazujemy sobie kij do pałowania „Innego”.

IMG_7281

żródło: Facebook

Przeraża mnie poziom transfobii, homofobii, lesfobii i slutshamingu, które obserwuję na zamkniętych grupach, forach LGBT+.

Przeraża mnie poziom hejtu na portalach plotkarskich, gdzie opluwa się każdą „atrakcyjną” kobietę, a jeszcze bardziej taką, która do etykietki atrakcyjności nijak nie chce się przykleić lub/i robi coś na przekór obowiązującym normom (Pozdrawiamy bodyhairmovment!) . Poziom nienawiści jakim zieją KOBIETY w stosunku do innych KOBIET.

I zastanawiam się – jak możemy oczekiwać równego traktowania, skoro sami nie jesteśmy do niego zdolni?

Jak możemy głosić hasła równościowe, w momencie, gdzie publicznie linczujemy osobę taką jak my, z użyciem języka,  któremu sami się sprzeciwiamy?

Jak możemy oczekiwać dobrego traktowania, pomiatając spotykanymi na naszej drodze ludźmi?

Czy naprawdę jesteśmy aż tak super mądrzy, że musimy zabierać głos, protekcjonalnym tonem, w każdej nadarzającej się dyskusji? Zwłaszcza, jeśli za przypisy do dyskusji robi nam wikipedia?

Czy musimy reagować na każdą zaczepkę, skoro tak szybko się odpalamy i mówimy potem słowa, których nie zawsze można wymazać lub zedytować?

Czy mamy prawo traktować kogoś z wyższością, nabijać się z kogokolwiek, kiedy sami demonstacyjnie rządamy tolerancji?

Co nas obchodzi czyjś kościół, pogląd, czy klub do jakiego się zapisał w wolnym czasie, skoro nadal ta osoba ma zdolność odłożenia różnic na bok i poświęcenia nam odrobiny swojego czasu?

To może być nasz kelner, wykładowca, albo przyjaciel, ale też ktoś z kim walczymy. Może tak naprawdę walczymy z uprzedzeniami w swojej głowie, może to tam trzeba zacząć robić porządek zamiast biec na kolejny marsz, demonstrację, podpisywać petycję… Te wszystkie działania są bardzo potrzebne, ale nie zastąpią myślenia, spokojnej i rzeczowej rozmowy i przede wszystkim szacunku do drugiego człowieka. Czego Wam i sobie życzymy.

image_6483441

Fot. Elwira Litra

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.