GRL PWR

„Koleżankujmy się!” – zakrzyknęła Siksa, punkowa wokalistka i choć do mainstreamu jej daleko, to hasztag #koleżankujmysię był jednym z najpopularniejszych w 2017 roku. Siksa trafia w punk(t), ponieważ nastał bardzo dobry dla punku czas – kobiety (i nie tylko) buntują się i stają do walki z establishmentem. Zamiast kolorowych irokezów i agrafek ich atrybutami są cekiny, brokat i wysokie obcasy. O mocy tego buntu mogliśmy przekonać się w ostatni weekend – w ciągu kilku dni zdolności organizacyjne ludzi, którym nie jest wszystko jedno pokonały wszelkie „ale”. Śledząc wpisy o darmowych autokarach, samozwańczych grupach wsparcia protestujących w prowiant i rosnących jak grzyby po deszczu akcjach wsparcia lokalnego, rosły w nas serca i poczucie współodpowiedzialności za nasz los. W piątek wspierałyśmy wraz z przyjaciółmi #CzarnyProtest w Gdańsku. Świadomość, że w tym samym czasie w kilkudziesięciu miastach Polski i nie tylko, w tej samej sprawie zebrało się ponad 100 000 osób była niesamowitym dowodem na to, że solidarność jest naszą siłą! W takich momentach siła grupy jest naprawdę wielka, co jednak pozostaje nam na codzień?

29497179_687907934933453_4363242129276061734_nfot. Magda Kołakowska

Oczywiście mamy koleżanki, znajome i przyjaciółki, z którymi spotykamy się od czasu do czasu i jest miło. Jednak na dłuższą metę wchodzenie do grupy nieznanych sobie kobiet budzi pewnego rodzaju dyskomfort. Na co dzień raczej się wzajemnie oceniamy, porównujemy, obgadujemy i mało jest w nas tej solidarności i koleżeństwa. Dlatego tak ważne jest, aby przywołując to hasło, faktycznie wcielać je w życie. Po raz pierwszy miałyśmy taką możliwość w sierpniu 2017 roku, kiedy z podróżniczką i fotografką, Anną Marią Biniecką, oraz blogerką Sonią wyruszyłyśmy na półwysep helski. Krótki ale intensywny trip kamperem, piękne okoliczności przyrody, wspólne sesje zdjęciowe, rozmowy z głębi serca, to wszystko dało nam niesamowite poczucie wartości jaką jest koleżankowanie się.

21105790_287488558394783_1573216574371776834_nfot. Ninusy

Co oznacza dla nas to „koleżankowanie się” miałyśmy okazję przekonać się ponownie całkiem niedawno dzięki kilku fajnym dziewczynom z Girly Stuff Events.  Idea założycielska tej kooperatywy jest taka, aby zamiast mocno alkoholowych imprez, dziewczyny budowały przestrzeń przede wszystkim kreatywną, w której będą mogły nawzajem tworzyć w miłej, koleżeńskiej atmosferze. Pierwszym spotkaniem tzw. Koła Gospodyń Miejskich było wspólne szycie toreb pod przewodnictwem Krajki. Jako Ninusy, nigdy w życiu nic nie uszyłyśmy, tym większa to była dla nas przygoda. Z pewnością chętnie weźmiemy udział w kolejnym spotkaniu organizowanym przez Girly Stuff, bo satysfakcja z wykonania czegoś własnymi rękami, co do tego nie jest szpetne i ma funkcje używkową, jest ogromna! Poznałyśmy przy okazji klika fajnych dziewczyn, które bez wątpienia możemy nazwać koleżankami 🙂

                      fot. Girly Stuff Events

Jeśli macie jakieś pomysły na inicjatywy, które integrują kobiety i wspierają idee koleżeństwa, dajcie znać, chętnie je wesprzemy, weźmiemy udział, pomożemy! #koleżankujmy się!

e9a7cf67-19d1-4e62-9e16-0ca7809aa2ffGrafika: Marta Frej

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.